Heroes of Might and Magic – która część jest najlepsza? cz.3
Jednak co jak co, ale wojska raczej się nie rozdziela, a jeżeli postawimy zbyt wiele jednostek na straży jakiejś kopalni to zbytnio osłabimy armię… a nie osłabiające armii ilości wojska raczej niewiele mogły zdziałać. Jasne, przeciwko wrogim bohaterom niemalże bez wojska biegającym po naszym terenie i wkurwiającym nas przez zajmowanie kopalni to działało, jednak chociaż minimalne ilości wojska wykluczały możliwość obronienia takiej kopalni.
A co wtedy zrobić? No cóż, chyba wychodzi na to, że dalej musimy te kopalnie odbijać. Dlatego uważam, że nie do końca opracowali tą możliwość. A raczej powinienem powiedzieć, że dopracowana była wystarczająco – po prostu zastosowania nie było zbyt dobrego. Hmm, co tam jeszcze fajnego w czwórce było. Bohater, zajmujący miejsce dla wojska (tzn dla jednostki) i uczestniczący w walce był zarazem dobrym jak i złym pomysłem.
Nic bardziej mnie nie wkurwiało jak utrata bohatera (a przy dużych bitwach niemalże zawsze go traciłem) w bitwie, za którą otrzymalibyśmy całą masę doświadczenia. To było tak irytujące, że w końcu wychodziło na to, że walki toczyłem raczej z myślą o ochronie bohatera niż o jak najszybszym (z najmniejszymi możliwymi stratami) jej zakończeniu.
Leave a Reply