Piąta część Heroes of Might and Magic – klapa czy może nie?
W sumie nie mogę powiedzieć jednoznacznie czy to była klapa czy też nie. Bo tak jak wcześniej pisałem – wszystko zależy od gustu. Mogę jednak napisać co jest w tej grze fajnego a co nie. Ale oczywiście wszystko według moich kryteriów oceniania, nie wszystko musiało pasować mi, co innym bardzo odpowiadało. Przede wszystkim muszę przyznać, że grafika odpychała mnie już na samym początku.. gdy zobaczyłem tego nienaturalnie wielkiego bohatera na ogromnym, wyglądającym na robala koniu.
Za bardzo gra przypominała mi Etherlords 2, a tej gry nienawidziłem ze szczerego serca. Dlaczego – nie mam pojęcia, ale generalnie mapa świata w obu tych grach mnie wręcz odpychała. Co z bitwą? No cóż, szachownica, którą dali zamiast „standardowej” mapy nie przypominała za bardzo pola bitwy.. już prędzej w trójce czy czwórce było to podobne do jakiegoś terenu. Nie wiem, w sumie może i dało by radę wyłączyć taką siatkę,k to wie – ja nie próbowałem nawet.
W sumie w Heroska 5 nie grałem zbyt długo, tylko kilka razy.. ale to pełniutkie 3D naprawdę nie zrobiło na mnie wrażenia. Może kiedyś i bym coś dzięki temu dodał na plus podczas oceniania tej gry, ale na dłuższą metę ona również irytowała. Na dłuższą metę znaczy już po kilkunastu minutach gry (czyli kilkunastu wizytach w zamku, co bardzo mnie denerwowało).
Leave a Reply